Powered By Blogger

poniedziałek, 1 września 2014

Śmieciowa makulatura


Moim okiem

Latem lub wczesną jesienią, szesnaście lat temu, gdy po ukończeniu kadencji Rady Miejskiej aż do jesiennych wyborów funkcjonował Zarząd Miasta na czele z burmistrzem Markiem Sidorem, pojawiła się kilkunastostronicowa kolorowa broszura, chwaląca dokonania tegoż zespołu w czasie ich kadencji. Nie pamiętam dokładnie, ale podano w niej stu lub tysiąckrotnie większe niż rzeczywiście szacowane koszty potrzeb remontowych komunalnych budynków mieszkalnych.
Faktem jest, że broszura nie pomogła na tyle tej ekipie w wyborach, by Marek Sidor został ponownie burmistrzem. Cóż jednak ma to wspólnego z obecną przedwyborczą kampanią?
W czwartek, gdy popołudniem wracałem do domu, choć zazwyczaj tego nie czynię, ale ze względu na małżonkę, która lubi przeglądać reklamy, sięgnąłem po leżącą na skrzynce pocztowej w sporej kupce 24 stronicową broszurę. Nie miałem na oczach okularów, ale odczytałem tytuł brzmiący: PORADNIK DLA MIESZKAŃCÓW. Już w domu z zajawek na pierwszej stronie doczytałem, że chodzi o odpady komunalne, a jednym z tematów jest: „KTO I DLACZEGO ROZPOWSZECHNIA KŁAMLIWE INFORMACJE? str. 21” Zacząłem więc czytanie od strony 21. Okazało się, że to powtarzane wielokrotnie już na łamach „tuby burmistrza” zarzuty tegoż wobec ludzi mających inne niż on zdanie w różnych sprawach, nie tylko odpadów dotyczących. Bo co wspólnego z nimi ma list 11 radnych z 2003 roku, na który notabene przygotowywałem jego odpowiedź, przedstawioną na sesji Rady Miejskiej? Co wspólnego z odpadami ma sprawa sprzedaży nieruchomości pod budowę hotelu, gdzie wybudowano galerię handlową, jak wielu podkreśla szpecącą to szczególne miejsce? Co wspólnego z odpadami ma sprawa wyrzucenia z brzeskich przedszkoli w trakcie roku szkolnego chyba około dziesięciu dzieci, zamieszkałych w ościennych gminach? Co wspólnego z odpadami ma sprawa (nie)powstania inkubatora przedsiębiorczości? Co wspólnego z odpadami ma sprawa wykrytych przez burmistrza nieprawidłowości w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej? Co wspólnego z odpadami ma sprawa remontu ulicy Reja? Co wspólnego z odpadami ma sprawa funkcjonowania Urzędu Stanu Cywilnego? Co wspólnego z odpadami mają inne wymienione w tej części broszury sprawy? Ale problem broszury nie tylko na tym polega.
Otóż większa jej część to wywody NN autora na temat złej pracy rządu, sejmu, radnych Rady Miejskiej, władz Spółdzielni Mieszkaniowej ZGODA, a burmistrz, czyli być może właśnie NN autor tradycyjnie niewinny, bo winni oni. Pytanie o autora jest zasadnicze, bo jedynym jego śladem jest umieszczona na dole strony 22 ramka zawierająca tekst: „Urząd Miasta Brzeg, ul. Robotnicza 12, 49-300 Brzeg, www.brzeg.pl”  Jeśli rzeczywiście wydawcą tego dzieła jest Urząd Miasta, to powstaje zasadnicze pytanie o koszty stworzenia, wydrukowania i dystrybucji kiepskiej zresztą, bo jeśli miała ona trafić do wszystkich brzeżan to winna być włożona do skrzynek a nie porzucona na skrzynkach (w piątek rano moja małżonka już kupki na skrzynkach nie znalazła, a powodem jest zapewne to, że codziennie wczesnym rankiem sprzątaczka zbiera położone na skrzynkach różnego rodzaju wydawnictwa reklamowe i umieszcza je w przeznaczonych na to pojemnikach na papier i inne materiały opakowaniowe), a także o firmy, które na tym zarobiły. Odpowiedzi na te pytania zapewne nie otrzymam i biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia radnych w uzyskiwaniu odpowiedzi na wrażliwe pytania i interpelacje nie sądzę, by mogli ją uzyskać radni podczas najbliższej sesji w piątek, 5 września. Pocieszeniem moim jest to, że tak jak burmistrzowi Sidorowi nie pomogła wspomniana na początku broszura, tak i Huczyńskiemu nie pomoże to w ponownym zdobyciu fotela burmistrza w listopadowych wyborach.

Andrzej Ogonek      

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz