Vox populi, vox Dei. Dziewięćdziesięciu trzech wyborców, bo głosu Ewy nie liczę, cóż to za żona, która głosowałaby na innego, to zbyt mało, by mandat radnego Rady Miejskiej Brzegu z niepartyjnego komitetu wyborczego uzyskać. Zwłaszcza, gdy konkuruje się o to z kandydatem na burmistrza, który o dziwo sam zebrał tych głosów nieco tylko dwa razy więcej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory 2010. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory 2010. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 listopada 2010
niedziela, 14 listopada 2010
Kandyduję
Niech ocenią to wyborcy
Jeśli by brać pod uwagę stek bzdur, jaki wypisała przez 4 minione lata burmistrzowa tuba na mój temat, to powinienem schować się w mysią dziurę i nie podejmować się startu w wyborach samorządowych, jakie odbędą się za tydzień, 21 listopada. Ale nie po to kiedyś zaangażowałem się w działalność NSZZ "Solidarność", by pękać wobec przyprawionej mi gęby.
Jeśli by brać pod uwagę stek bzdur, jaki wypisała przez 4 minione lata burmistrzowa tuba na mój temat, to powinienem schować się w mysią dziurę i nie podejmować się startu w wyborach samorządowych, jakie odbędą się za tydzień, 21 listopada. Ale nie po to kiedyś zaangażowałem się w działalność NSZZ "Solidarność", by pękać wobec przyprawionej mi gęby.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

