Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marek Sidor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marek Sidor. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 7 lutego 2016
Klątwa Robotniczej 18?
Moim okiem
Jednym z obrazów, jakie odtwarzają mi się z okresu wczesnodziecinnego, są wybiegający w mroku ze stojącej naprzeciw naszych okien wielkiej kamienicy sowieccy oficerowie, w biegu dopinający szynele i pasy. Nie wiem od którego i kiedy, ale ojciec im mundury i szynele szył, dowiedzieliśmy się, że był to alarm bojowy i biegli do nieodległych „czerwonych koszar”.
poniedziałek, 1 września 2014
Śmieciowa makulatura
Moim okiem
Latem lub wczesną jesienią, szesnaście lat temu, gdy po ukończeniu kadencji Rady Miejskiej aż do jesiennych wyborów funkcjonował Zarząd Miasta na czele z burmistrzem Markiem Sidorem, pojawiła się kilkunastostronicowa kolorowa broszura, chwaląca dokonania tegoż zespołu w czasie ich kadencji. Nie pamiętam dokładnie, ale podano w niej stu lub tysiąckrotnie większe niż rzeczywiście szacowane koszty potrzeb remontowych komunalnych budynków mieszkalnych.
środa, 9 stycznia 2013
„Pokuta” burmistrza Sidora, „strajk” burmistrza Huczyńskiego
Moim okiem
Miniona końcówka 2012 roku przyniosła kilka
godnych odnotowania moim okiem wydarzeń w naszej mieścinie.
Pierwsze z nich to powrót po wieloletniej opolskiej emigracji
burmistrza w latach 1994 – 1998 Marka Sidora. I to powrót na
„śliski” stołek dyrektora Zarządu Nieruchomości Miejskich.
Piszę „śliski”, bo w warunkach wiecznego niedoboru mieszkań
komunalnych i socjalnych, wiecznego niedoboru pieniędzy
przeznaczanych z kasy miasta na gospodarkę tymi zasobami, musi dojść
do konfliktu tej firmy z jej klientami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

